Unijny komisarz rolnictwa Christophe Hansen zapowiedział dialog z polskimi władzami w sprawie zniesienia zakazu importu ukraińskich produktów rolnych. Rozmowy mają odbyć się w czwartek i piątek, 18-19 czerwca 2026 roku. Hansen ocenił, że choć ograniczenia mogą mieć sens polityczny, to ekonomicznie go nie mają.
Jakie zmiany w imporcie produktów rolnych z Ukrainy weszły w życie w 2025 roku?
Od 6 czerwca 2025 roku Unia Europejska powróciła do zasad importu z Ukrainy przewidzianych w Układzie o stowarzyszeniu UE-Ukraina, które obowiązywały w latach 2014-2022. Zmiana nastąpiła po wygaśnięciu unijnych środków jednostronnej liberalizacji ceł w imporcie produktów ukraińskich (ATM), które obowiązywały na mocy rozporządzenia Rady UE i Parlamentu Europejskiego 2024/1392. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało, że oznacza to przywrócenie bezcłowych kontyngentów taryfowych na wrażliwe towary rolne oraz systemu cen wejścia dla niektórych owoców i warzyw, chroniącego przed importem po zbyt niskich cenach. Wielkości kontyngentów taryfowych na okres od 6 czerwca do 31 grudnia 2025 roku zostały ustalone na poziomie 7/12 rocznych wielkości zapisanych w Układzie, proporcjonalnie do części roku, w której będą obowiązywać (gov.pl). Komisja Europejska traktuje to rozwiązanie jako przejściowe, dążąc do negocjacji z Ukrainą w sprawie przeglądu warunków handlu.
Jakie były skutki liberalizacji handlu z Ukrainą dla polskiego rynku?
Liberalizacja handlu z Ukrainą, wprowadzona po agresji Rosji w 2022 roku, doprowadziła do znaczącego wzrostu importu produktów rolnych do Unii Europejskiej. Według danych Eurostatu, import zboża z Ukrainy do UE wzrósł o 120% w latach 2021-2023. W 2021 roku państwa UE zaimportowały 7,8 mln ton zboża z Ukrainy, natomiast w 2023 roku wolumen ten osiągnął 17,3 mln ton (demagog.org.pl). Najwyższa Izba Kontroli (NIK) oceniła działania Ministra Rolnictwa w związku z importem ukraińskich zbóż i rzepaku jako spóźnione i nieskuteczne. W okresie od 1 stycznia 2022 roku do 30 kwietnia 2023 roku, 541 firm sprowadziło do Polski 4,3 mln ton zbóż i roślin oleistych o wartości 6,2 mld zł. Import pszenicy z Ukrainy do Polski wzrósł w tym czasie o 17 000%, a kukurydzy o 30 000% (nik.gov.pl). Średnia cena za tonę importowanej pszenicy wynosiła 1090,74 zł, kukurydzy 1096,16 zł, a rzepaku i rzepiku 2685,13 zł (Ministerstwo Finansów, 1.01.2022-30.04.2023).
Dlaczego Komisja Europejska naciska na Polskę w sprawie importu zboża?
Komisja Europejska, reprezentowana przez komisarza rolnictwa Christophe’a Hansena, dąży do pełnej liberalizacji handlu z Ukrainą, pomimo obaw państw członkowskich, w tym Polski. Hansen zaznaczył w rozmowie z PAP, że “nawet jeśli te ograniczenia politycznie mają sens, to ekonomicznie nie”. Stanowisko Polski, podtrzymywane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, sprzeciwia się nadmiernej liberalizacji, której skutki mogłyby zagrozić interesom polskich rolników (gov.pl). W 2023 roku UE sprowadziła 12 razy więcej zboża z Ukrainy niż z Rosji, co podkreśla znaczenie Ukrainy jako dostawcy dla rynku unijnego (demagog.org.pl). Komisja Europejska przygotowała rozporządzenie w sprawie kontyngentów, które ma zostać opublikowane przed 6 czerwca 2025 roku, ale jednocześnie negocjuje z Ukrainą możliwość pogłębienia liberalizacji handlu.
Jakie są perspektywy dla polskiego rolnictwa w kontekście handlu z Ukrainą?
Polscy rolnicy obawiają się, że ponowny napływ ukraińskiego zboża może negatywnie wpłynąć na rodzimy rynek, pomimo przywrócenia kontyngentów taryfowych. Eksperci wskazują, że ukraińskie zboże nie jest gorszej jakości niż polskie, jednak unijni rolnicy muszą spełniać wyższe normy dotyczące ochrony środowiska, co wpływa na koszty produkcji (businessinsider.com.pl). Rząd polski prowadzi negocjacje w sprawie limitów importu, aby chronić krajowy rynek. W 2022 roku import pszenicy z Ukrainy do Polski wyniósł 523 tys. ton, a kukurydzy 1,8 mln ton (nik.gov.pl). Wzrost importu rzepaku z Ukrainy osiągnął 670% w tym samym okresie.
W kontekście zbliżających się rozmów z komisarzem Hansenem, polskie władze będą dążyć do utrzymania mechanizmów ochronnych. Brak skutecznych rozwiązań może doprowadzić do dalszej presji cenowej na polskim rynku zbóż i roślin oleistych, co bezpośrednio wpłynie na rentowność krajowych gospodarstw rolnych.



