Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o skierowaniu ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych do Trybunału Konstytucyjnego. Ruch ten, wykonany 24 lipca 2026 roku, wstrzymuje wejście w życie przepisów, które miały obowiązywać od 1 sierpnia 2026 roku. Decyzja głowy państwa wprowadza niepewność w sektorze paliwowym, oczekującym na rozstrzygnięcie kwestii zgodności ustawy z Konstytucją.
Jakie są główne zarzuty konstytucyjne wobec ustawy o podatku paliwowym?
Ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych budzi poważne wątpliwości konstytucyjne, głównie ze względu na jej retroaktywny charakter oraz naruszenie zasad swobody podatkowej i prawa własności. Prof. dr hab. Jacek Zaleśny z Uniwersytetu Warszawskiego wskazał na pięć obszarów niezgodności z Konstytucją. Kluczowym argumentem jest działanie prawa wstecz, co oznacza objęcie podatkiem zysków osiągniętych przed wejściem w życie ustawy.
Przepisy naruszają zasadę zaufania obywateli do państwa i stanowionego prawa. Konstytucjonaliści podkreślają, że retroaktywność jest dopuszczalna tylko w wyjątkowych sytuacjach, gdy przemawia za tym nadrzędny interes publiczny, a jednocześnie nie narusza praw nabytych. W przypadku podatku paliwowego, objęcie nim okresu od 1 marca 2026 roku, podczas gdy ustawa miała wejść w życie 1 sierpnia 2026 roku, stanowi istotne odstępstwo od tej zasady.
Co zakłada ustawa o nadzwyczajnych zyskach firm paliwowych?
Ustawa wprowadza czasowy podatek od nadzwyczajnych zysków (tzw. windfall tax) dla producentów oraz podmiotów dokonujących obrotu i importu niektórych paliw ciekłych. Zgodnie z materiałami rządowymi (gov.pl), podatek miał obowiązywać od 1 marca do 31 grudnia 2026 roku. Rząd szacował, że wpływy z tego tytułu wyniosą około 4 mld zł (gov.pl).
Oficjalny projekt rządowy zakładał stawkę podatku na poziomie 60% podstawy opodatkowania. Podstawą opodatkowania miała być nadwyżka ponad marżę referencyjną, wyliczaną względem roku obrotowego zakończonego przed 1 marca 2026 roku, powiększoną o 20%. Ustawa przewidywała miesięczne zaliczki na podatek oraz roczne rozliczenie, które miało być składane do 30 kwietnia 2027 roku. Pierwsza zaliczka obejmowałaby okres od marca do lipca 2026 roku i miała być rozłożona na cztery równe części, płatne od września do grudnia 2026 roku.
Jakie rozbieżności w interpretacji ustawy budzą kontrowersje?
Kontrowersje wokół ustawy budzą różnice w podawanej stawce podatku oraz precyzyjne określenie podstawy opodatkowania. Chociaż rządowe źródła (gov.pl) konsekwentnie wskazywały na stawkę 60%, niektóre media (money.pl) sugerowały, że efektywne obciążenie może wynieść nawet 75%. Ta rozbieżność wprowadzała dodatkową niepewność w sektorze.
Kolejnym punktem spornym jest terminologia. Część publikacji mówiła o opodatkowaniu “zysków”, podczas gdy ustawa precyzowała, że chodzi o “nadwyżkę przychodów” liczoną względem marży referencyjnej. To rozróżnienie jest istotne z prawnego i księgowego punktu widzenia. Ponadto, choć początkowo ustawa była kojarzona z dużymi firmami, projekt obejmował również małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP), jeśli spełniały kryteria działalności i udziału przychodów z paliw.
Jakie są dalsze kroki legislacyjne po decyzji Prezydenta?
Skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej wstrzymuje jej wejście w życie. Ustawa nie może zostać opublikowana w Dzienniku Ustaw ani zacząć obowiązywać, dopóki Trybunał Konstytucyjny nie rozstrzygnie o jej zgodności z Konstytucją. Prezydent Karol Nawrocki miał czas na podjęcie decyzji do 24 lipca 2026 roku, co było konstytucyjnym terminem 21 dni od formalnego przedstawienia ustawy.
Teraz Trybunał Konstytucyjny musi przeprowadzić analizę przepisów, biorąc pod uwagę zgłoszone wątpliwości, w tym kwestię retroaktywności. Decyzja TK będzie miała kluczowe znaczenie dla dalszych losów podatku. Może on zostać uznany za zgodny z Konstytucją, co otworzy drogę do jego wdrożenia, lub za niezgodny, co zablokuje jego wejście w życie.
Decyzja Prezydenta Karola Nawrockiego o skierowaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego oznacza, że firmy paliwowe nie zapłacą podatku od nadzwyczajnych zysków od 1 sierpnia 2026 roku, jak pierwotnie planowano. Sektor musi teraz monitorować orzeczenie TK, które zadecyduje o tym, czy i w jakiej formie podatek zostanie wprowadzony, wpływając na planowanie finansowe na drugą połowę 2026 roku i rok 2027.



