Prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o częściowym ułaskawieniu Roberta Bąkiewicza, działacza środowisk narodowych. Decyzja ta dotyczy wyroku za naruszenie nietykalności cielesnej aktywistki. Ułaskawienie wywołało dyskusję w środowisku prawniczym oraz politycznym, szczególnie w kontekście innych zarzutów ciążących na Bąkiewiczu.
Na czym polegało ułaskawienie Roberta Bąkiewicza?
Prezydent Andrzej Duda 11 lipca 2026 roku częściowo ułaskawił Roberta Bąkiewicza, zwalniając go z kary prac społecznych. Sąd orzekł wobec Bąkiewicza karę roku prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie za naruszenie nietykalności cielesnej Katarzyny Augustynek, znanej jako Babcia Kasia (wiadomosci.onet.pl). Decyzja prezydenta nie objęła jednak kary nawiązki w wysokości 10 tys. zł, którą Bąkiewicz musi zapłacić pokrzywdzonej. Ułaskawienie dotyczyło wyłącznie części wyroku, co oznacza, że pozostałe jego elementy, w tym finansowe, pozostają w mocy.
Jakie inne zarzuty i obciążenia finansowe ciążą na Bąkiewiczu?
Robert Bąkiewicz mierzy się z szeregiem innych problemów prawnych i finansowych, niezwiązanych z ułaskawieniem. Z akt upadłościowych wynika, że jego łączny dług wynosi blisko 7 mln zł (frontstory.pl). Dodatkowo, w 2021 roku stowarzyszenia związane z Bąkiewiczem, takie jak Marsz Niepodległości i Straż Narodowa, otrzymały 3 mln zł dotacji z rządowego Funduszu Patriotycznego (tvn24.pl). 9 lutego 2026 roku Prokuratura Regionalna przedstawiła Bąkiewiczowi trzy zarzuty karne. Dotyczą one nawoływania do zabójstwa premiera, znieważenia organu konstytucyjnego oraz wzbudzania wrogości (pl.wikinews.org). Za te czyny grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Te zarzuty są przedmiotem odrębnego postępowania i nie były objęte prezydenckim ułaskawieniem.
Jakie są prawne implikacje częściowego ułaskawienia?
Częściowe ułaskawienie Roberta Bąkiewicza przez prezydenta Andrzeja Dudę, zgodnie z art. 139 Konstytucji RP, jest aktem łaski, który nie podważa wyroku sądu, lecz jedynie zwalnia skazanego z wykonania orzeczonej kary lub ją łagodzi. W tym przypadku prezydent zdecydował o zwolnieniu z obowiązku prac społecznych, co jest formą złagodzenia kary. Decyzja ta wywołała krytykę ze strony niektórych środowisk prawniczych. Jak wskazał prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, ułaskawienie osoby, która nie odbyła kary, może podważać autorytet sądów i wymiaru sprawiedliwości (wiadomosci.onet.pl). Akt łaski nie wpływa na inne toczące się postępowania karne ani na zobowiązania finansowe, takie jak nawiązka czy długi wynikające z upadłości.
Decyzja prezydenta o częściowym ułaskawieniu Roberta Bąkiewicza, choć zgodna z konstytucyjnymi uprawnieniami, podkreśla złożoność sytuacji prawnej działacza. Przedsiębiorcy i prawnicy powinni obserwować dalszy rozwój wydarzeń, zwłaszcza w kontekście toczących się postępowań karnych oraz kwestii finansowych. Ewentualne wyroki w tych sprawach mogą mieć istotne konsekwencje dla Bąkiewicza, niezależnie od aktu łaski dotyczącego prac społecznych.



