Niemcy oficjalnie zaniechały programu budowy sześciu niszczycieli F126. Decyzja, ogłoszona przez ministra obrony Borisa Pistoriusa, oznacza utratę około 2 mld euro już poniesionych kosztów. Berlin planuje teraz zakup ośmiu mniejszych fregat MEKO A-200, co zmienia strategię modernizacji niemieckiej marynarki wojennej.
Dlaczego Niemcy zrezygnowały z programu fregat F126?
Opóźnienia w oprogramowaniu i problemy finansowe głównego wykonawcy Damen Naval doprowadziły do rezygnacji Niemiec z programu budowy sześciu fregat F126. Całkowita wartość kontraktu na budowę tych jednostek wynosiła 12,8 mld euro, co czyniło go największym projektem w historii niemieckiej marynarki wojennej od II wojny światowej (dane Financial Times). Pierwotnie pierwsza jednostka F126 miała zostać dostarczona w 2028 roku. Termin ten przesunięto jednak na 2032 rok, co oznaczało opóźnienie o 48 miesięcy (dane Naval Technology).
Główną przyczyną problemów były kwestie związane z interfejsami IT w oprogramowaniu do projektowania i produkcji firmy Damen Naval. Wymusiło to znaczną pracę naprawczą w niemieckich stoczniach. Dodatkowo, Damen Naval znalazł się w trudnej sytuacji finansowej z powodu opóźnień w programie F126, co przyczyniło się do jego rezygnacji z roli głównego kontrahenta. Minister obrony Boris Pistorius podjął decyzję o zaniechaniu programu we wtorek, przed 24 czerwca 2026 roku, informując o tym przedstawicieli przemysłu i prawodawców (informacje DW.com).
Jakie są finansowe konsekwencje anulowania programu F126?
Anulowanie programu F126 wiąże się z utratą około 2 mld euro już poniesionych kosztów, a całkowita wartość zaniechanego kontraktu wynosiła 12,8 mld euro. Ta kwota stanowi znaczące obciążenie dla niemieckiego budżetu obronnego. Zamiast kontynuować kosztowny i opóźniony projekt, Niemcy zdecydowały się na zakup gotowych rozwiązań.
Szacowana cena pojedynczego niszczyciela MEKO A-200 wynosi około 1 mld euro (dane Financial Times). W przypadku zakupu ośmiu jednostek, łączny koszt wyniesie około 8 mld euro. Jest to kwota niższa niż pierwotny kontrakt na fregaty F126, który opiewał na 12,8 mld euro. Decyzja ta, choć kosztowna w krótkiej perspektywie ze względu na utracone inwestycje, ma na celu optymalizację wydatków i szybsze pozyskanie zdolności obronnych.
Co zastąpi zaniechane fregaty F126 w niemieckiej marynarce wojennej?
Niemcy zakupią osiem mniejszych fregat MEKO A-200 od ThyssenKrupp Marine Systems (TKMS), aby zastąpić zaniechane jednostki F126 i osiągnąć cele NATO do końca 2029 roku. Fregaty MEKO A-200 są gotowym, komercyjnie dostępnym rozwiązaniem, co ma przyspieszyć ich wdrożenie do służby. TKMS, będący budyńskim partnerem Damen Naval, przejmie funkcję głównego kontrahenta w nowym programie (dane Naval Technology).
Nowe jednostki MEKO A-200 mają pozwolić Niemieckiej Marynarce Wojennej na spełnienie celów NATO w zakresie wykrywania podwodnych jednostek. Jest to kluczowy element strategii obronnej, szczególnie w kontekście zmieniającej się sytuacji geopolitycznej. Zakup gotowych fregat ma zapewnić szybsze uzupełnienie luk w zdolnościach obronnych, niż kontynuowanie problematycznego programu F126.
Rezygnacja z programu F126 i wybór fregat MEKO A-200 oznacza zmianę podejścia Niemiec do modernizacji floty. Zamiast inwestować w długoterminowe, innowacyjne, ale ryzykowne projekty, Berlin stawia na sprawdzone i dostępne rozwiązania. Ta decyzja może wpłynąć na przyszłe zamówienia obronne, promując gotowe technologie kosztem niestandardowych, długoterminowych projektów.



